• headerimg.jpg

Ważniejsze ogłoszenia

W piątek od 15.00 do 19.30 WYSTAWIENIE NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU, o godz. 18.00 Msza św. Podczas adoracji możliwość spowiedzi.

Do końca września nie będzie Mszy św. o godz. 20.00.

Spotkania z Biblią
2 i 4 wtorek misiąca o godzinie 18.45 w salce pod kościołem

duch1

W naszym serwisie internetowym pojawiła się możliwość zamawiania intencji przez Internet.

W celu przesłania intencji należy kliknąć na link Zamawianie intencji

Zapraszamy w czwartek na nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego o godz. 17.30.

Nowenna do Matki Bożej w środę o godz. 17.30.

Koronka do Bożego Miłosierdzia od poniedziałku do piątku o godz. 15.00

Zatroskany Pan medytacja biblijna na V niedzielę Wielkiego Postu – 2 kwietnia 2017

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: rozważę śmierć kogoś bliskiego i to, co wtedy działo się w mym sercu… owo rozdarcie i wiele pytań do Boga… i posłucham Jego odpowiedzi.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę spotkania ze śmiercią oczyma Jezusa.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 11,1-45

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. Jezus usłyszawszy to rzekł: Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: Chodźmy znów do Judei. Rzekli do Niego uczniowie: Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz? Jezus im odpowiedział: Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła. To powiedział, a następnie rzekł do nich: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić. Uczniowie rzekli do Niego: Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje. Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego. Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat. Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: Nauczyciel jest i woła cię. Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Choruje ten, którego kochasz

Choroba naszych czasów: chore pojęcie wolności (a co za tym idzie wierności i posłuszeństwa) – nawet „w imię dobra” może się okazać „bez-bożne”). Czy choroba ta prowadzi do śmierci?

Jedno jest pewne. Rozlega się wołanie: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. Panie, chorują ludzie, ludzkość. Choroby toczą rodziny, wspólnoty, parafie, nie omija choroby i Kościół. A każdy kochany jest przez Boga miłością bez granic.

Czy wołamy wytrwale ufając w obietnice Boże razem z siostrami Łazarza? To świat modlitwy, na której widzę i reaguję odnosząc wszystko do Boga. Świat żywy, realny.

Czy też przyglądamy się niby „z zewnątrz” zacierając ręce (podwinęła mu się noga) lub odwracając się ze wstrętem jak faryzeusz unikający nieczystych?

Skoro i mnie toczy choroba, bo przecież nikt z nas nie powie, że jest bez grzechu to czy uświadamiam sobie, żem miłowany przez Pana Jezusa tak jak Marta, Maria i Łazarz, że dopiero przyznanie się do choroby pozwala Lekarzowi działać wedle norm miłości?

Chodzenie w dzień i w nocy.

Światło Bożego słowa.

Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła. Jezus Chrystus jest światłem i nie ma innego! On nam objawia czym jest wierność Bogu i posłuszeństwo Bożemu słowu. Objawia to przez swoją śmierć i zmartwychwstanie na każdej Eucharystii.

Idę, aby go obudzić

Zamknięcie serca na Boga to śmierć, a my uczyniliśmy z tego tylko zmrużenie oka, zaśnięcie, takie uśpienie. Potem się obudzimy! Nie obudzimy się sami! Wystarczą jedne zamknięte drzwi przed Panem, a śmierć z uśmiechem puka do naszych domostw.

Pan Jezus przychodzi i puka, aby obudzić każdego z nas! Poszukaj dobrze i otwórz dotychczas nieotwarte. Nie gódź się na opary śmierci, które zatruwają życie Twoje i tych, którzy wokół ciebie żyją. Wtedy żyjesz i działasz jak pod działaniem narkotyku i głupoty wygadujesz, co ślina na język przyniesie, a ktoś inny (czytaj dokładnie nieprzyjaciel natury ludzkiej) tłumaczy i interpretuje ten bełkot po swojemu.

Mówi otwarcie Pan: umarłeś. Spoczywasz w grobie tak długo!

Dziś Ja przychodzę, byś uwierzył i dał świadectwo i by inni uwierzyli widząc cię wskrzeszonym, odmienionym, przemienionym. Tylko On może tego dokonać!

Wierzysz w to?

Marta i Maria powtarzają te same słowa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga.

Pytam całkowicie poważnie. Wierzysz w zmartwychwstanie?

Wierzysz, że Jezus Chrystus jest zmartwychwstaniem i życiem? To oddaj Mu szczelnie zamknięty grób, śmierć, która jest w środku.

Słuchaj jaką obietnicę składa Pan: kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki, a Bóg zawsze jest wierny danemu słowu.

Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.

Tak niewiele trzeba.

Otwórz grób…

Pan Jezus wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Rozlega się: gdzie jesteś Adamie?

Panie, chodź i zobacz. Pokaż. Otwórz drzwi zaryglowane. Nie patrz na śmierć, ale na Jezusa, który płacze. Tak, twój Bóg płacze nad tobą, bo tak bardzo cię miłuje. Już tyle razy otwiera ci oczy… a teraz ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przychodzi do grobu. Usuń kamień. I nie słuchaj, że cuchnie, że to już tak dawno się stało, że nie da się tego odkręcić czy naprawić. Stoi przed tobą Bóg, dla którego nic nie jest niemożliwe. Uwierz, a ujrzysz chwałę Bożą!

Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!

Z grobu egoizmu, myślenia po swojemu. Z grobu aktywizmu. Z grobu rodzinnych niekończących się sporów. Z grobu niewierności i zdrad. Z grobu lenistwa i obojętności. Z grobu

I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam (Ez 37).

o. Robert Więcek SJ

Porządek nabożeństw

Msze niedzielne: 18.00 (sobota),
8.00, 9.30, 11.00, 12.30, 16.00, 18.00,
20.00 (w roku akademickim)

W dni powszednie: 7.00, 8.00, 18.00

Koronka pn.-pt. o 15.00

więcej...

Kancelaria

w poniedziałki i piątki: 8.30-9.30 i 16.30-18.00. 
w środy i soboty: 8.30-9.30.

w okresie wakacyjnym
w poniedziałek i piątek od 8.30-9.30 i 16.30-18.00.

Czytania na dziś

Zamawianie intencji

Zamów intencje przez internet:

intencje do Judy Tadeusza
prośby i podziękowania do Serca Pana Jezusa
prośby i podziękowania do Matki Bożej

Pętla indukcyjna

petla ind

deon pl 200

Fundusz remontowy

remont_dachu_2011

Modlitwa w drodze

modlitwa_w_drodze

Podaruj 1% podatku