Św. Szarbel znikający w Imieniu JEZUS

W czwartek oktawy Wielkanocy 9.04.2026 roku kolejny raz (już od 2 lat!) spotkaliśmy się ze św. Szarbelem. Towarzyszył nam żółty kolor świateł oraz aureoli Świętego, wskazujący na blask Zmartwychwstałego. Nie tylko oświetlenie, ale cały wieczór był dla nas lekcją, że to Jezus jest Tym, Który uzdrawia i “stawia na nogi”. Św. Szarbel uczył nas, by nasz wzrok i postawa kierowała nas do ŚRODKA, gdzie w Imię Jezusa otrzymujemy to, co nam potrzebne – przypływ sił lub ich chwilowy brak. Czasem konieczne jest przymknięcie oczu, “nasunięcie kaptura”, a nawet jakby “zniknięcie”, aby w centrum był Jezus.
Z przyczyn duszpasterskich odwrócona była kolejność nabożeństwa. Zaraz po Mszy św. Andżelika otrzymała “zmartwychwstaniowy ” obrazek św. Szarbela, a potem nastąpiło namaszczenie olejem, z intencją by woń świętego Szarbela dotykała nas w Imię Jezusa.
Celebrans zniknął i zostaliśmy sami… z Jezusem Eucharystycznym w centrum. Adorowaliśmy Go w ciszy i przy delikatnym śpiewie oraz upraszaliśmy w 7 dniu koronki Jego Miłosierdzia.

[Notka z marca – Droga krzyżowa ze Św. Szarbelem]
[Notka ze lutego – Św. Szarbel i cisza serca]
[Notka ze stycznia – Św. Szarbel i przydział]


“Zmartwychwstaniowy ” obrazek św. Szarbela,

[ wizerunek Św. Szarbela (29×20 cm), namalowany z poruszenia przez jedną z naszych sióstr ]