Nasze organy zbudowane zostały prawie 95 lat temu, przez firmę Carla Berschdorfa z Nysy. Instrument jest niepowtarzalny, piękny i musi być regularnie konserwowany, aby zachował swoją unikatową wartość. Dlatego w te wakacje przeszedł generalny remont. Remont powoli się kończy, organy nabierają pełnię swego brzmienia, a my ruszamy ze zbiórką celową na pokrycie kosztów odnowy. A koszty są naprawdę duże. Instrument liczy ponad 2 tysiące piszczałek, które trzeba było wymontować, oczyścić i nastroić. Ponadto należało wymienić mechanizmy, które zużyły się w trakcie eksploatacji.
[Tu wyrażone duchowe przesłanie w kazaniu: „Każda piszczałka ma taką samą wartość„]
Postanowiliśmy skupić zbiórkę tylko na piszczałkach. Jest ich, jak wspomniano wyżej ponad 2000. Do naszego kościoła, na wszystkich msze w niedzielę, przychodzi około 1500 wiernych… a więc, dobra wiadomość jest taka… że dla każdego piszczałek starczy 🙂 Symboliczny koszt odnowy jednej piszczałki to 100 zł. Można „kupić” piszczałkę i ofiarować sobie albo podarować komuś w prezencie. Jeżeli każda piszczałka w naszych organach znalazłaby swojego dobroczyńcę – to zbiórka pokryłaby koszt remontu z lekkim naddatkiem.
Na naszej stronie internetowej ruszyła już zbiórka pod hasłem «Twój głos w naszym kościele (ma znaczenie)» . Tam można wybrać sobie konkretną piszczałkę – o określonej wysokości i brzmieniu. Można też zgłosić się do kancelarii i tam złożyć ofiarę.
Ale czy odnowę naszych organów, możemy odnieść do naszego życia? Okazuje się że tak. Przeczytajcie poniższe streszczenie kazania o.Andrzeja z mszy niedzielnej 30 sierpnia 2026r., a poczujecie się jak unikalna i niepowtarzalna piszczałka, stworzona do czystego grania i tworzenia pięknej harmonii z innymi piszczałkami. Zachęcamy do lektury:
„W naszych organach jest ponad 2000 piszczałek. Jak myślicie… które piszczałki mają większą wartość – te duże, zrobione z metalu czy małe? a może te drewniane? To pytanie jest podchwytliwe bo odpowiedź jest prosta – każda piszczałka w organach ma taką samą wartość! Każda jest potrzebna, aby organy mogły grać pełnią swoich możliwości. Ale piszczałki mogą stracić swoją wartość – wtedy gdy są rozstrojone. W piszczałkach nie liczy się wygląd, wielkość i z czego są zrobione – liczy się to, jaki wydają dźwięk. Dobrą wiadomością jest to, że piszczałki można nastroić. Mają wbudowany specjalny mechanizm, który poprzez skracanie lub wydłużanie daje dźwięk obniżony lub podwyższony. Piszczałki niestety rozstrajają się przez niekorzystne warunki atmosferyczne – zmienną temperaturę i wilgotność – dlatego wymagają strojenia czasem nawet dwa razy w roku.
Wiemy już sporo o piszczałkach – o tym ile ich jest, co decyduje o ich wartości, jak im wartość przywrócić. Ale czy możemy to odnieść do naszego życia? Spróbujmy!
Każdy z nas jest poniekąd taką piszczałką… nikt nie jest ani lepszy ani gorszy. Każdy ma taką samą wartość. Aczkolwiek, tak jak piszczałki, możemy być rozstrojeni i możemy wtedy wydawać „dźwięki fałszywe”. Co nas rozstraja? Piszczałki w organach podatne są na warunki atmosferyczne ale jak spojrzymy na nasze życie to mamy o wiele gorzej niż takie organy. Jednego dnia potrafi być tyle zmiennych warunków, tyle rzeczy potrafi nas rozstroić, że okazuje się, że gdy organy potrzebują strojenia dwa razy w roku to my – powinniśmy dostrajać się każdego dnia. Bo każdego dnia możemy być tak rozstrojeni, że jak zostawimy sobie dwa, trzy lub więcej dni bez dostrajania, to możemy fałszować coraz bardziej. Ale jak się dostroić? Czy wiemy gdzie mamy ten „mechanizm” którym się dostrajamy? Czy to w sercu? czy może w umyśle? – my możemy tego nie wiedzieć – ale jest Ktoś, kto doskonale to wie. Organy stroi organmistrz – on wie gdzie w piszczałce znajduje się odpowiedni mechanizm strojenia. A nas może dostroić tylko Jeden „fachowiec”- najlepszy ze wszystkich. Mówi się o nim, że nie ma takiej „piszczałki”, która byłaby tak rozstrojona, że On nie poradziłby sobie i nie przywrócił do stanu, w którym znowu wydawałaby czysty dźwięk. Jest tylko jeden warunek abyśmy znów grali czysto – choć Nasz Organmistrz słyszy, że fałszujemy, bez naszej zgody nie będzie nas stroił – to my mamy go do tego zaprosić. A wtedy będzie działał – czasem naprawia takiego „rozstrojonego, fałszującego człowieka” szybko, ale często jest to proces trwający długo. Dlatego powinniśmy przychodzić do niego codziennie aby przywracał nam nasz, unikalny dźwięk. Św Paweł, w dzisiejszym czytaniu mówi: „przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” – my możemy w kontekście powyższej tematyki powiedzieć – dostrajajcie się poprzez odnawianie umysłu. Dlaczego to jest takie ważne? – bo dzięki temu możemy rozpoznawać jaka jest Boża wola, co jest dobre, co miłe i co doskonałe. Bo jak tego nie będziemy rozpoznawać – to będziemy coraz bardziej fałszować. Możemy nawet wydawać dźwięki głośne, niektórym mogą one się podobać, będą ich słuchać i za nie nas chwalić ale… to nie będzie Bogu miłe i gdy tego nie zmienimy to stanie się to, co w dzisiejszej Ewangelii mówi do uczniów Jezus „zyskamy wiele ale na duszy swojej poniesiemy straty”.
Popatrzmy dziś na siebie, jak na niepowtarzalną piszczałkę, która wydaje „jakieś” dźwięki. A przecież możemy wydawać dźwięki doskonałe, jeżeli będę spędzać czas z naszym „Organmistrzem”, jeżeli pozwolimy mu się dostrajać i będziemy unikać takich warunków, które nas rozstrajają.” Amen.