Czerwcowy wieczór ze św. Szarbelem 11.06.2026 zbiegł się z wigilią Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa [zapis na YT].
Najpierw, inspirując się jeszcze patronem dnia – św. Barnabą, rozpalaliśmy pragnienie, by być jak on dobrymi, a nadto pełnymi Ducha Świętego.
Oświeceni Jego światłem jesteśmy w stanie wybierać rzeczy rozsądne, ale też otwierać się na nieoczekiwane. Ewangelia i nowy wizerunek świętego zaprosiły nas, aby przyjmować ograniczenia.
W nawiązaniu do słów: weźcie na siebie moje jarzmo, wpatrywaliśmy się w „pobielony habit” libańskiego mnicha, wskazujący na odciśnięte brzemię niesione wraz z Jezusem.
Tak jak on nie pozwolił sobie zabrać znoszonego habitu, tak i my z prostotą powinniśmy nakładać na siebie odpowiednie dla nas ograniczenia, by z niewzruszonym pokojem serca ograniczenia przyjmować. Świętość bowiem rodzi się z ograniczeń, potrzebuje ich i potrafi zgadzać się na nie. Wówczas ogarnia całego człowieka jak przeniknięta mocną czerwienią na obrazku aureola. W ograniczeniach – czy to przyjętych, czy narzuconych – możemy poczuć moc Tego, Który Jest Nieograniczony. Z Jego pomocą jarzmo [ograniczeń] staje się słodkie, a brzemię lekkie.
Koronką do św. Szarbela wypraszaliśmy potrzebną aktualnie łaskę, a następnie zostaliśmy namaszczeni pobłogosławionym olejem.
Obrazek tym razem został ofiarowany Julii i jej rodzicom z intencją, by Pan za wstawiennictwem św. Szarbela udzielał im tego, co najlepsze, pośród licznych ograniczeń.
[Notka z maja – Św. Szarbel i kreatywność po(d)łączenia]
[Notka z kwietnia – Św. Szarbel znikający w Imieniu JEZUS]
[Notka z marca – Droga krzyżowa ze Św. Szarbelem]
[Notka ze lutego – Św. Szarbel i cisza serca]
[Notka ze stycznia – Św. Szarbel i przydział]