Świeci… to my (w zaproszeniu)… gdy zbliżamy się do światła…
Tak się złożyło w tym roku, że Uroczystość Wszystkich Świętych wypadła w 1 piątek m-ca. Piękny znak – święci, to właśnie ci, którzy nieustannie oczyszczali swoje serca – „zdrapywali”, jak na sercu zdrapce, od razu pojawiające się jakiekolwiek zabrudzenie.
Po Mszy przywołaliśmy wieść, która niesie, że nie można zrobić grupowego zdjęcia wszystkim Świętym, bo… zawsze wychodzi prześwietlone.
Postanowiliśmy zatem, jak w poprzednich 2 latach, zrobić mały eksperyment, (z podwójną próbą w południe i wieczór) i po zakończeniu Mszy, chętni mogli ustawić się do grupowego zdjęcia.
Wyszliśmy z założenia,
że jak zdjęcie wyjdzie – to będzie miła pamiątka;
a jak nie wyjdzie (bo się np. prześwietli) – to będzie bdb znak 🙂 Tak czy owak warto!